Zdjęcia tej artystki możecie już znać, bo kilka miesięcy temu zrobiły prawdziwą furorę. Oto kilka nowych, ciepłych fotografii Eleny Szumilovej i parę starszych mniej znanych. Jeśli to wasze pierwsze spotkanie z tą artystką, koniecznie zajrzyjcie do jej galerii tutaj.
O jej fotografiach zrobiło się głośno w styczniu tego roku. Elena Szumilova zachwyciła świat zdjęciami na których radość i prostota dzieciństwa spotyka się z pięknem dzikiej przyrody, dając prawdziwie magiczne połączenie. Dwaj modele to oczywiście synkowie artystki, niekiedy występujący w towarzystwie domowych zwierząt, a tło stanowią urokliwe pejzaże rosyjskiej prowincji. Oprócz dzieci i przyrody "bohaterką" jej zdjęć jest także pogoda. Artystka zabiera swoich synków w plener niezależnie od warunków atmosferycznych.
Szumilova z wykształcenia jest architektem. Umiejętność tworzenia kompozycji i posługiwania się światłem na swoich zdjęciach przypisuje temu, że na studiach wiele czasu spędziła na ćwiczeniach z malarstwa. Patrząc na te zdjęcia, trudno jednak nie zauważyć niezwykłego talentu i wrażliwości artystka zwłaszcza, że fotografuje dopiero od dwóch lat! Swoją przygodę z fotografią zaczęła w 2012 roku kiedy dostała pierwszy aparat.
Jest we mnie potrzeba wyrażania czegoś, czego nie jestem w stanie
nazwać. To pragnienie inspiruje mnie do robienia kolejnych zdjęć.
Talent, warsztat wyniesiony ze studiów... Jest coś jeszcze, co sprawia, że te zdjęcia są tak piękne?











Uwielbiam jej zdjęcia, są magiczne, ciepłe, zawsze jak je oglądam, nie mogę wyjść z podziwu...
OdpowiedzUsuńJa też absolutnie jestem zachwycona. Znałam ją już wcześniej. Moje ulubione to te z dużym psem :).
OdpowiedzUsuńAha, jeszcze jedno: nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Nie wiem, czy się w to bawisz, ale szczegóły u mnie znajdziesz tu: http://walkawkuchni.wordpress.com/2014/05/12/fejsbukowa-mama-i-liebster-blog-award/
Pozdrawiam cieplutko!
Wcięlło mój komentarz... jeszcze raz więc:
OdpowiedzUsuńJa też jestem zachwycone jej zdjęciami. Boskie są. Moje ulubione to te z dużym psem :).
Aha, no i nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Nie wiem, czy się w to bawisz. Mam nadzieję, że chociaż zerkniesz. Wszystko jest tu: http://walkawkuchni.wordpress.com/2014/05/12/fejsbukowa-mama-i-liebster-blog-award/