wtorek, 17 grudnia 2013

Dlaczego długie karmienie piersią nie jest normalne

Długie karmienie piersią nie jest normalne. Do takiego wniosku można dojść słuchając wypowiedzi zarówno zwolenniczek, jak i przeciwniczek karmienia naturalnego powyżej roku. Skąd tyle kontrowersji?


długie karmienie piersią blogNie lubię mówić innym co jest dobre dla ich dzieci, tak samo jak nie lubię słuchać tego typu uwag skierowanych do innych rodziców. Do napisania tego posta skłoniły mnie: a) po raz kolejny zadane pytanie o to, jak długo będę jeszcze karmić piersią b) kolejny raz wysłuchane racje o wyższości butelki nad cycem c) refleksje po przeczytaniu posta z pamiętnika kobietki - czy karmienie piersią ma sens? (pozdrawiam!).

Karmienie piersią jest najzdrowsze dla dziecka i dla matki (kolejne badania naukowe potwierdzają, że im dłuższe, tym zdrowsze) przyjemne, tanie i wygodne. Takie są fakty i powinny one wystarczyć każdemu, kto zadaje pytania o sens karmienia piersią. Niestety, chociaż wiele z nas dobrze zdaje sobie z tego sprawę, długie karmienie piersią co chwila jest albo atakowane albo bronione i tak coś całkiem naturalnego urasta do rangi czegoś nienormalnego i kontrowersyjnego. Dlaczego tak się dzieje?

Artykuły, książki, akcje i kampanie uświadamiają kobietom wszystkie dobrodziejstwa naturalnego karmienia  i sprawiają, że zaczyna im na nim zależeć, ale ma to też swoją ciemną stronę. Często kobieta z jakiegoś powodu nie może albo twierdzi, że nie może utrzymać laktacji i wtedy często dochodzi do wielkiego nieporozumienia. Nie mówię, że nie ma takich sytuacji, ale podejrzewam, że wiele przypadków kiedy matka traci pokarm wynika z jej własnych błędów, z braku wiary we własne możliwości, świadomej albo nieuświadomionej niechęci do karmienia (chociażby przez trudny poród). Czytałam wiele opowieści kobiet, które walczyły o utrzymanie laktacji, żadnej z nich nie oceniam, ale o tym jak było w ich przypadku wiedzą tylko one same. Znam też kilka mam, które karmią mlekiem modyfikowanym i nie mają sobie nic do zarzucenia.

Matki to istoty podatne na poczucie winy, więc kiedy taka mama z problemem laktacyjnym przechodzi na butelkę i słyszy z każdej strony, o tym jak cudowne jest karmienie piersią, jaki to cenny i niepowtarzalny dar, całkiem możliwe, że ma do siebie żal albo ciężko jej się przyznać, że jest zadowolona z karmienia mieszanką. I wtedy często przelewa swoje uczucia na matki karmiące piersią, a te które karmią dłużej niż rok to już według niej nawiedzone wariatki, które chcą uzależnić dziecko od siebie. W końcu według producentów mieszanek pół roku karmienia piersią w zupełności wystarczy... Tak rodzą się dziwne spory, gdzie jedna i druga strona czuje się terroryzowana, a mamy piersiowe muszą tłumaczyć się z tego, co oczywiste. O to, dlaczego tak długo karmię pytały mnie tylko te mamy, które same miały problem z laktacją.

długie karmienie piersią blog

Coś jeszcze przeszkadza w długim karmieniu piersią. Na początku swojej przygody z karmieniem, tak jak wiele mam twierdziłam, że rok w zupełności wystarczy. Nie chciałam być jedną z tych, które wydają się uwiązane do kilkuletnich, wołających o cyca pociech. Dlaczego?
Matek karmiących długo, nie postrzega się u nas dobrze. Poświęcanie się, swojej wygody, niezależności, ambicji nie jest ani fajne, ani modne. Dzisiejsza Matka Polka powinna realizować się na wszystkich polach - być zadbana, aktywna, rozwijająca swoje zainteresowania i wolna, a jej dziecko pewne siebie i samowystarczalne. Takie duże dziecko przy maminym cycu? Na pewno nie będzie samodzielne

Na koniec krótki apel. 
Drogie mamy, które nie karmicie naturalnie z jakiegokolwiek powodu, nikt was o nic nie oskarża, możecie karmić butelką z taką samą miłością jak piersią, bez zadręczania i użalania się nad sobą. Wasze zdrowe i szczęśliwe dzieci z pewnością są wam za to wdzięczne.
Drogie mamy karmiące piersią, róbcie to tak często i tak długo jak chcecie (do czego pewnie nie trzeba was namawiać).


18 komentarzy:

  1. Dobrze napisane. Kilka moich przemyśleń:
    1. WHO zaleca karmienie piersią do 2. r.ż. (to dla mam, które zmagają się z uwagami i chyba pretensjami w stylu "no długo jeszcze?").
    2. Nawet po 2. r.ż. to decyzja każdej mamy i nikomu nic do tego (oczywiste, ale trudne w obronie).
    3. To, co producenci mm piszą, nie jest wyrocznią, tylko reklamą, perswazją i kreowaniem potrzeb.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz całkowitą rację. Co innego życzliwa rada i sugestia, a co innego wygłaszanie sądów, które kategoryzują co jest dla czyjegoś dziecka dobre, a co nie. To tak jakby dorosłemu człowieku wmawiać, co ma lubić, w co ma wierzyć itd.
    Producenci mieszanek bardzo sprytnie w pierwszej kolejności popierają karmienie piersią, ale już po chwili przychodzi czas, aby troskliwa mama przeszła na mleko następne... Co do tego jak reklamy kreują potrzeby matek powinien powstać oddzielny blog.

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż, dla mnie jest normalne. Ale dla wielu wokół jesteśmy totalnymi dziwakami. Cóż ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że byłam po części inspiracją do tych przemyśleń. Sens mojego posta był tylko jeden: uświadomić matkom, że dbanie o zdrowe nawyki żywieniowe swoich pociech nie kończy się tylko na karmieniu piersią. Należy dbać o jego menu cały czas, nie zatruwać słodyczami, chrupkami i innym dziadostwem. Trzeba zwracać uwagę nie tylko na to jak długo i czy karmimy piersią, ale na to co podajemy później, bo wtedy cała siła i energia karmienia piersią po prostu nie ma sensu. Pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że rozmawiamy i poruszamy ważne tematy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca się zgodzę się z tym, że karmienie piersią przy późniejszej złej diecie i tak traci znaczenie, ale masz słuszność wytykając głupotę osób, które najpierw karmią cycem, bo tak jest najzdrowiej, a potem faszerują dzieci badziewiem. Dziękuję za komentarz i inspirację;) Pozdrawiam

      Usuń
    2. jeszcze raz dziekuje za ciepłe słowa i zrozumienie...nie mam nic przeciwko karmiacym matkom cycem, powaznie. wkurzają mnie tylko te, które później robia takie głupoty...fajnie, że o tym mowimy, bo chyba trzeba:) pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
    3. Trzeba, trzeba :) Myślę sobie, że nie byłoby tak wiele tego typu nieporozumień, gdyby mamy więcej rozmawiały ze sobą właśnie o takich sprawach, a nie słuchały bezkrytycznie reklam, kampanii itp. łatwo wtedy przeoczyć w tym wszystkim człowieka i jego sytuację. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. dotknęłaś tematu, który budzi wiele emocji. Karmiłam piersią, bardzo chciałam i nie przejmowałam się ani miejscem, w którym wyciągałam pierś ani uwagami typu: może już czas przejść na butelkę, bo przecież ileż można?! Karmiłam do końca 8 m-ca i musiałam nagle przestać z uwagi na stan zdrowia oraz konieczność leczenia. Nie oceniam sposobu karmienia, choć jestem zwolenniczką bycia w zgodzie z naturą:) Przeciwciała, bliskość i pokarm produkowany na potrzeby tego jedynego dziecka:) Pozdrawiam:)

    http://alelarmo.blogspot.com/ dla Mam. o Mamach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na takie pytania odpowiadam zawsze "jak długo będzie chciała". Moja ma dopiero 7 miesięcy, ale już i tak parę razy mnie pytano "Jak długo zamierzam karmić". Synka chciałam karmić do roku, a on sam podziękował jak miał 7,5 miesiąca - wkurzał się przy cycu, nie chciał ciągnąć, cały czas był głodny. Młoda ma 7 miesięcy i mogłaby żyć tylko cycem :) Dlatego już nic sobie nie zakładam i zobaczę, jak będzie. Dla mnie to przede wszystkim wygoda, nie wyobrażam sobie wstawać w nocy i przygotowywać mleka, kiedy dziecko się drze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, podążanie za tym co sygnalizuje dziecko to najlepsze rozwiązanie, bo jak pokazuje Wasz przykład może być bardzo różnie:) Ja również nie wyobrażam sobie wstawania w nocy i odprawiania całego rytuału z przygotowaniem mleka, nie mam nic przeciwko byciu smoczkiem, jeśli mogę się w ten sposób wyspać.

      Usuń
  7. Ja osobiście nigdy nie miałabym żadnych pretensji do karmiącej matki, że robi to za długo. Nie znaczy to, że sama karmiłabym malucha ( jeśli bym mogła oczywiście) np do 3 roku życia. Każda mama ma do tego prawo, ale sama bym się na to nie zdecydowała :) Moja córa cyca się nie chwyciła , bo na oiomie została przyzwyczajona do butli. Wtedy również nie chciałam karmić piersią- przyznaje się bez bicia. Byłam młoda ( 18lat) i mimo naprawdę wysokiego instynktu macierzyńskiego , na myśl ssania mojej piersi robiło mi się nie swojo...Minęły już trzy lata a ja zadecydowałam, że kolejne dzieciątko jak najbardziej będę chciała karmić piersią. W moim przypadku może po prostu musiałam do tego dorosnąć9mam nadzięję, że się uda) :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twój komentarz. Jak wspomniałam w poście, nie wszystkie mamy robią problem z tego, że nie karmią piersią i bardzo fajnie takie mamy spotykać:) Faktycznie, młodziutka wtedy byłaś i nie ma co się dziwić, że miałaś takie zahamowania. Skoro teraz sama chcesz karmić piersią to na pewno się uda:)

      Usuń
  8. Ja karmie juz 20 miesięcy i będę karmić aż córka sama się odstawi. Niedawno wróciłam do pracy i mam tam jedna kolezanke która jak tylko usłyszała że jeszcze karmie to byla w szoku. Sama ma 4 letniego syna i mówi, ze ona pokarmu nie miała i dziekuje za to bogu, i ze w życiu nie dala by sobie zmasakrować cycków przez karmienie. Powiedziała jeszcze ze mleko modyfikowane jest tak zrobione ze jest lepsze o mleka z piersi. Juz nie chciałam się z nią kłócić w pracy aby afer nie robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe grunt to sobie znaleźć wytłumaczenie :)))
      ręce, nogi i cycki opadają
      A.

      Usuń
  9. Ręce opadają jak słyszy się takie bzdury tym bardziej, że już nawet reklamy mleka modyfikowanego w pierwszej kolejności wymieniają karmienie piersią jako najlepsze. Moim zdaniem mamom karmiącym mm albo laktacja nie wyszła z powodu braku pomocy i wsparcia albo po prostu im się nie chce karmić, jak to przyznała twoja koleżanka.
    Moje dziecko wkrótce też skończy 2 lata i chociaż ilość karmień w ciągu dnia wyraźnie się zmniejsza, to chyba jeszcze pozostanie przy piersi jeszcze jakiś czas. Wszyscy wokół sugerują w bardziej i mniej delikatny sposób, że chyba czas "to" już zakończyć, a ja już sobie wyobrażam jak się będą gorszyć, kiedy "takie duże dziecko" lada moment zacznie klecić zdania i wołać o pierś:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej, ja propaguję karmienie piersią na naszym rodzinnym blogu. Córkę karmiłam przez 3,5 roku, a jej braci będę (tak jak i ją) do czasu aż sami nie zrezygnują.
    3,5 latkę karmiłam wszędzie gdzie tego chciała. Mówiła wyraźnie od 2 urodzin i prosiła o mleko, nie dawałam jej krowiego, bo nie była cielakiem, skoro jej mama miała mleko, to po co miałam zabierać je jakiejś krowie ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Karmilam 2 lata, cudowne chwile i najlepsze co moglam dac dziecku:-)

    OdpowiedzUsuń